Zdrowe wybory rodzą się tam, gdzie kończy się poczucie winy. 

Nanoplastik i mikroplastik z torebek w parzonej herbacie – czy cząsteczki plastiku szkodzą zdrowiu?

Podcast dostępny na:

Wykonaj test wiedzy!

intumi-kolo
Czas czytania: 8 minut

Zaparzenie ulubionej herbaty wydaje się niewinnym rytuałem. A jeśli w naparze, obok aromatu liści, pływają także mikroskopijne drobiny plastiku? Brzmi zaskakująco, ale nowoczesne saszetki bywają wykonane z tworzyw lub sklejane plastikiem, a wysoka temperatura sprzyja uwalnianiu cząstek. Czy to oznacza realne ryzyko dla jelit i całego organizmu? Za chwilę przejdziemy od intuicyjnych obaw do danych z laboratoriów: ile cząstek trafia do kubka, co potrafią zrobić komórkom jelit i co każda osoba może zrobić już dziś, by ograniczyć narażenie, nie rezygnując z codziennej przyjemności.

Mikroplastik w herbacie – jak rodzaj torebki wpływa na ilość cząsteczek w napoju

Saszetki do herbaty nie są jednakowe. Część to przestrzenne „piramidki” wykonane z nylonu lub politereftalanu etylenu (PET), inne zaś to papier z domieszką plastiku, na przykład polipropylenu (PP), stosowanego jako warstwa uszczelniająca. Pod wpływem gorącej wody i ruchu w naparze z materiału mogą odrywać się włókna (mikroplastiki) oraz drobiny poniżej 1 µm (nanoplastiki). W pracach produktowych i środowiskowych wykazano, że wiele „papierowych” torebek zawiera paski lub domieszki polipropylenu służące zgrzewaniu, dlatego z perspektywy emisji nie zawsze wygrywa sam papier. Istotny jest też czas i temperatura parzenia: im wyższy, tym większa migracja cząstek i dodatków z tworzyw. Dane różnych grup pokazują, że emisja bywa skrajnie różna w zależności od polimeru i technologii, co tłumaczy, dlaczego jedna saszetka może oddać do naparu znacznie więcej cząstek niż inna. Coraz więcej danych pochodzi także spoza kuchni: długie testy terenowe pokazują, że mieszanki celulozy i polipropylenu w środowisku rozpadają się na fragmenty, podczas gdy czysty polilaktyd (PLA) może przetrwać w naturalnym środowisku nawet przez kilka miesięcy. Zastanawiasz się, czy papier zawsze oznacza „bez plastiku”? Niestety nie zawsze – warto patrzeć na etykiety i deklaracje producentów, a w razie wątpliwości sięgnąć po liściastą wersję w prostym zaparzaczu.

Miliardy cząstek w jednej filiżance herbaty – co wykazały badania?

Gdy zespół z McGill University zaparzył plastikowe torebki w temperaturze 95°C, w pojedynczej porcji naparu wykryto średnio około 11,6 miliarda mikroplastików i 3,1 miliarda nanoplastików. W nowszym badaniu zespołu z Barcelony, które analizowało trzy typy torebek, podano dane na mililitr: z polipropylenu około 1,2×10^9 cząstek/mL, z celulozy około 1,35×10^8/mL, a z nylonu około 8,18×10^6/mL. To skala, która dobrze ilustruje, jak mocno wynik zależy od materiału i metody produkcji. Warto jednak zachować ostrożność. Różne metody pomiaru mają różną dokładność, a napary przygotowane z całych liści mogą zachowywać się inaczej niż te z czystych, izolowanych składników. Wnioski są więc dwa: po pierwsze, emisja z części saszetek może być bardzo wysoka; po drugie, kluczowe znaczenie mają szczegóły – materiał, temperatura, czas i konstrukcja – dlatego porównywanie wyników między badaniami wymaga ostrożności i dobrej znajomości metodyki.

Cząsteczki mikroplastiku a bariera jelitowa – możliwe skutki dla organizmu

Naturalnym „strażnikiem” przewodu pokarmowego jest śluz oraz szczelny nabłonek. W modelach komórkowych z udziałem linii jelitowych nanoplastiki pozyskane z torebek były internalizowane przez komórki, a obecność śluzu zwiększała wychwyt niektórych polimerów. W trójkulturowych modelach jelita i w mini-organach (organoidach) obserwowano wnikanie tworzyw do komórek oraz subtelne zaburzenia sygnałów zapalnych i potencjału błony mitochondrialnej; w zaawansowanych obrazowaniach pokazywano także cząstki przemieszczające się w pobliżu struktur jądrowych. Co to znaczy dla osób pijących herbatę? Przede wszystkim, że cząstki w odpowiednim rozmiarze mogą przekraczać barierę śluzowo-nabłonkową w warunkach in vitro i oddziaływać na komórki. Nie przesądza to jeszcze o dużym ryzyku chorób u ludzi, ale uzasadnia rozsądną ostrożność oraz potrzebę dalszych badań nad dawkami, które rzeczywiście występują w diecie i nad długoterminowymi skutkami przewlekłej ekspozycji.

Jak parzyć herbatę, by ograniczyć ilość cząsteczek plastiku?

Zanim zapytasz: „czy mam przestać pić herbatę?”, odpowiedzmy praktycznie. Po pierwsze, rozważ liściastą herbatę w zaparzaczu ze stali nierdzewnej; eliminuje to saszetkę z tworzywa. Po drugie, jeśli wybierasz saszetki, szukaj na etykiecie informacji o materiale: celuloza bez zgrzewu polipropylenu zwykle będzie lepsza niż plastikowa „piramidka”. Po trzecie, nie doprowadzaj wody do gwałtownego wrzenia bez potrzeby – parz zgodnie z zalecaną temperaturą dla danego typu herbaty (np. 80–85°C dla zielonej), co ogranicza migrację. Po czwarte, unikaj długiego „macerowania” torebki i intensywnego mieszania; krótszy czas i delikatniejszy ruch to mniej ścierania włókien. Po piąte, jeśli to możliwe, wybieraj produkty z jasną deklaracją składu materiałowego i bez plastikowych elementów zgrzewających. Brzmi prosto? Tak, bo często to suma drobnych decyzji decyduje o mniejszym narażeniu przy zachowaniu pełni przyjemności z naparu. Dodatkowo rozważ naczynie: jednorazowe kubki papierowe zwykle mają plastikową powłokę, z której w gorących napojach też odrywają się drobiny – szkło lub stal to bezpieczniejszy wybór.

Jak interpretować wpływ mikroplastiku na zdrowie osób pijących herbatę?

Badania nad mikro- i nanoplastikami rozwijają się szybko, lecz wciąż nie wiemy wszystkiego. Z jednej strony, w modelach biologicznych obserwuje się internalizację cząstek, odpowiedzi zapalne i stres oksydacyjny; z drugiej – dawki, rozmiary i kształty w doświadczeniach nie zawsze odzwierciedlają codzienne narażenie. Dlatego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności wskazuje na potrzebę ujednolicenia metod i lepszych danych ekspozycyjnych, a Światowa Organizacja Zdrowia przypomina, że w wodzie pitnej nadrzędnym problemem pozostają patogeny, choć redukowanie plastiku w otoczeniu ma sens profilaktyczny. Co więc robić tu i teraz? Trzymać się zasady przezorności, ale unikać skrajności: wybierać materiały o mniejszej emisji, pilnować temperatury i czasu parzenia, a jednocześnie pamiętać, że sama herbata ma szereg korzystnych właściwości i nie powinna być demonizowana. Nauka systematycznie doprecyzowuje obraz – warto podążać za danymi, nie nagłówkami. Na koniec zadaj sobie pytanie: które dwie drobne zmiany wprowadzisz od jutra – liściasta mieszanka, niższa temperatura, a może rezygnacja z „piramidek”?

Podsumowując:

Nano- i mikroplastiki stają się coraz bardziej zauważalnym elementem codziennych naparów. To, co początkowo mogło wydawać się nieistotnym szczegółem w przygotowaniu herbaty, dziś jawi się jako istotny temat zdrowotny i środowiskowy. Źródłem problemu jest sama torebka, której materiał decyduje o tym, ile cząsteczek plastiku znajdzie się w napoju. W przypadku niektórych typów saszetek badacze stwierdzili, że w jednej filiżance herbaty mogą pojawić się nawet miliardy cząstek, a ich ilość zależy nie tylko od rodzaju polimeru, lecz także od temperatury oraz czasu parzenia herbaty. Eksperymenty przeprowadzone w Montrealu wykazały, że jedna plastikowa saszetka potrafi uwalniać średnio 11,6 miliarda mikroplastików i 3,1 miliarda nanoplastików, a inne zespoły badawcze potwierdziły, że różnice w skali zanieczyszczeń wynikają bezpośrednio z technologii produkcji i materiału użytego do kontaktu z wodą.

Co dzieje się dalej? Po połknięciu naparu cząsteczki mogą docierać do jelit i w modelach badawczych wykazywano ich wnikanie do komórek nabłonka. To sugeruje potencjalny wpływ mikroplastiku na barierę jelitową, wywoływanie subtelnych reakcji zapalnych czy zaburzeń mitochondrialnych. Oznacza to, że część mikrocząsteczek plastiku oraz nanoplastiku ma zdolność oddziaływania na organizm, choć ostateczna skala ryzyka w warunkach codziennego spożycia wciąż wymaga dalszych badań. Nie można zatem mówić o jednoznacznie udowodnionych zagrożeniach, ale wyniki jasno wskazują, że temat wymaga ostrożności i dalszej obserwacji.

Na szczęście istnieją proste sposoby, aby minimalizować ekspozycję. Wystarczy zamienić saszetki z tworzyw na liście herbaty parzone w metalowym zaparzaczu, pilnować temperatury wody czy skracać czas kontaktu naparu z materiałem torebki. Każda z tych decyzji ogranicza emisję włókien syntetycznych i zmniejsza liczbę uwalnianych cząsteczek. To właśnie takie praktyczne podejście – spokojne, oparte na danych i zdrowym rozsądku – pozwala cieszyć się smakiem herbaty, a jednocześnie ograniczać obecność niechcianych dodatków. Nie chodzi o rezygnację z codziennego rytuału, lecz o świadome wybory, które sprawiają, że filiżanka ulubionego naparu staje się źródłem przyjemności, a nie wątpliwości.

Bibliografia:

1) Hernandez LM, Yousefi N, Tufenkji N. Plastic Teabags Release Billions of Microparticles and Nanoparticles into Tea. Environmental Science & Technology. 2019;53(21):12300–12310. https://doi.org/10.1021/acs.est.9b02540

2) Banaei G, Annangi B, Villacorta A, Martín JM, Pastor S, Marcos R, Hernández A. Teabag-derived micro/nanoplastics (true-to-life MNPLs) as a valuable tool to characterize human exposure and its impact on the gastrointestinal barrier. Chemosphere. 2024;368:143736. https://doi.org/10.1016/j.chemosphere.2024.143736

3) Choi H, Kaneko S, Suzuki Y, Inamura K, Nishikawa M, Sakai Y. Size-Dependent Internalization of Microplastics and Nanoplastics Using In Vitro Model of the Human Intestine—Contribution of Each Cell in the Tri-Culture Models. Nanomaterials. 2024;14(17):1435. https://doi.org/10.3390/nano14171435

4) DeLoid GM, Cao X, Bitounis D, Singh D, Llopis PM, Buckley B, Demokritou P. Toxicity, uptake, and nuclear translocation of ingested micro-nanoplastics in an in vitro model of the small intestinal epithelium. Food and Chemical Toxicology. 2021;158:112609. https://doi.org/10.1016/j.fct.2021.112609

5) González-Pleiter M, et al. Disposable paper cups release polyethylene and polylactic acid microplastics under conditions relevant to human consumption. Journal of Hazardous Materials Advances. 2025;11:100350. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC11742614/

6) Mikuła K, Piotrowska-Woźniak K. Single-use plastic beverage cups and release of microplastics and chemical contaminants into hot drinks. Scientific Reports. 2024;14:11479. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC11554991/

7) Mateos-Cárdenas A, et al. Fate of petroleum-based and plant-based teabags exposed to environmental soil conditions for one year. Frontiers in Bioengineering and Biotechnology. 2022;10:966685. https://doi.org/10.3389/fbioe.2022.966685

8) EFSA Scientific Committee. Statement on the presence of microplastics and nanoplastics in food, with particular focus on seafood. EFSA Supporting Publications. 2021;18(8):EN-6815. https://doi.org/10.2903/sp.efsa.2021.EN-6815

9) World Health Organization. Microplastics in drinking-water. Geneva: WHO; 2019. https://www.who.int/publications/i/item/9789241516198

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Sprawdź więcej artykułów w naszej bazie wiedzy

Czas czytania: 9 minutBadania profilaktyczne nie polegają na przypadkowym wykonywaniu testów ani sprawdzaniu wszystkiego naraz. Sens profilaktyki polega na...

Czas czytania: 9 minutWielkanoc nie musi oznaczać wyboru między przyjemnością a zdrowiem. Umiar przy wielkanocnym stole zwykle nie zaczyna...

Czas czytania: 10 minutFermentacja nie jest nową modą, lecz starym sposobem utrwalania jedzenia, który dziś wraca w bardziej świadomej...

Czas czytania: 9 minutPamięć i koncentracja nie zależą wyłącznie od ambicji, ilości obowiązków czy kolejnej filiżanki kawy. Ogromne znaczenie...

Czas czytania: 6 minutW ostatnich latach badania pokazują coraz wyraźniej, że regularne ćwiczenia fizyczne mają znaczenie nie tylko dla...

Czas czytania: 9 minutŻycie w nieustannym biegu, presja w pracy i w domu, powiadomienia na telefonie o każdej porze...